W połowie września Biecz, zazwyczaj spokojne miasto, stało się areną nietypowego zdarzenia, które przyciągnęło uwagę mieszkańców. W biały dzień na rynku zniknął rower szosowy, pozostawiony na specjalnie przeznaczonym do tego stanowisku. To nieoczekiwane wydarzenie wywołało poruszenie wśród lokalnej społeczności i uruchomiło działania miejscowej policji.
Szybka reakcja funkcjonariuszy
Policja zareagowała błyskawicznie. Już kilka godzin po zgłoszeniu incydentu, intensywne dochodzenie doprowadziło do aresztowania jednego z podejrzanych. Był to 66-letni mężczyzna, mieszkaniec gminy, którego zatrzymano w jego domu. Z powodu nietrzeźwości przesłuchanie odbyło się dopiero następnego dnia. Jednak to nie zakończyło śledztwa. Dalsze działania policji ujawniły, że w kradzież zamieszane były dwie osoby.
Odkrycie współpracy przestępczej
Dochody policyjne wykazały, że zatrzymany nie działał sam. Współpracował z nim 56-letni sąsiad z tej samej gminy. To właśnie on ukradł rower z rynku, a następnie przetransportował go do swojej posesji. Kolejnego dnia, po kontynuacji dochodzenia, policja udała się do jego domu. Skradziony rower został odnaleziony w idealnym stanie w jednym z budynków gospodarczych, co okazało się wielkim sukcesem dla policji.
Skutki prawne dla przestępców
Obaj mężczyźni usłyszeli zarzuty zgodne z art. 278§1 Kodeksu Karnego, który przewiduje karę od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności za kradzież. Wydarzenie to podkreśla znaczenie czujności oraz skutecznej interwencji służb mundurowych w obliczu zagrożeń mienia. Dzięki szybkiej akcji policji, mieszkańcy Biecza z ulgą przyjęli wiadomość o odzyskaniu roweru, co znacznie poprawiło ich poczucie bezpieczeństwa.
Źródło: Policja Małopolska – Portal polskiej Policji
