Trzej kierowcy stracili prawa jazdy za prędkość. Czwarty prowadził mimo cofniętych uprawnień

W ciągu dwóch październikowych dni policyjne kontrole ujawniły trzech kierowców jadących znacznie szybciej, niż pozwalały przepisy. Osobna interwencja dotyczyła mężczyzny, który prowadził samochód mimo cofniętych uprawnień. O jego sprawie zdecyduje sąd.

Do dwóch pomiarów prędkości doszło 28 października. W Skawcach policjanci skontrolowali BMW prowadzone przez 40-letniego mieszkańca powiatu nowotarskiego. Jechał on o 70 km/h szybciej, niż wynosił dopuszczalny limit. Otrzymał 2000 zł mandatu i 14 punktów karnych, a funkcjonariusze zatrzymali mu prawo jazdy.

W Tarnawie Dolnej uwagę mundurowych zwrócił Opel, który przy ograniczeniu do 50 km/h poruszał się z prędkością 143 km/h. Za przekroczenie dozwolonej prędkości o 93 km/h 26-letni mieszkaniec powiatu suskiego został ukarany mandatem w wysokości 2500 zł oraz 15 punktami karnymi. Także on stracił prawo jazdy.

Kolejnego dnia, 29 października, w Łączanach zatrzymano 41-letniego kierowcę Audi. Pomiar wskazał 131 km/h na odcinku z limitem 70 km/h. Różnica wyniosła 61 km/h, co oznaczało mandat 2000 zł i 14 punktów karnych.

W gminie Wieprz kontrola kierowcy Fiata ujawniła inny problem. Policyjne systemy wykazały, że starosta wadowicki wcześniej cofnął mu uprawnienia do kierowania pojazdami. 39-latek odpowie przed sądem; na podstawie art. 180a Kodeksu karnego grozi mu do dwóch lat pozbawienia wolności.

Policjanci przypominają, że przestrzeganie ograniczeń ma bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo. Im wyższa prędkość, tym mniej czasu pozostaje na reakcję i tym dłuższa jest droga hamowania. To jeden z głównych czynników najtragiczniejszych zdarzeń drogowych. Konsekwencją brawury może być nie tylko kara finansowa czy utrata prawa jazdy, lecz także utrata zdrowia albo życia.

Źródło: KPP w Wadowicach – Portal polskiej Policji